Reklama

Disco-Polo.info

Reklama


Sosnowiec oszalał w rytm hitów disco polo!


Reklama


Reklama

Ogólna

Sosnowiecka scena jest bardzo wymagająca pod względem zapraszanych gwiazd na estradę. W szczególności, gdy obchodzone są kolejne już „Dni miasta”. Problem ten dotyczy również większych miast Śląska. Niemniej jednak piątkowy koncert dla...

Reklama

Sosnowiecka scena jest bardzo wymagająca pod względem zapraszanych gwiazd na estradę. W szczególności, gdy obchodzone są kolejne już „Dni miasta”. Problem ten dotyczy również większych miast Śląska. Niemniej jednak piątkowy koncert dla fanów muzyki disco polo był przełomowy. Miasto Sosnowiec w Parku Sieleckim pod sceną zgromadził tysiące zainteresowanych uczestnictwem w tym niebagatelnym wydarzeniu.

 

Na początek Panowie, którzy mieli „najdalej” ze wszystkich wykonawców. Śląska formacja Long&Junior rozgrzała aż do czerwoności publiczność. Obserwatorzy doskonale znali teksty piosenek i wspólnie śpiewali z Michałem oraz Jarkiem ich wielkie hity, takie jak „Tańcz, tańcz, tańcz”„Tańczyć chcę”, czy „Taka jesteś”.

 

Po tak świetnej dawce dobrego polskiego dance’u przyszedł czas na kolejną porcję w najwyższym wydaniu. Na scenie pojawił się zespół D-Bomb, który ani na chwilę nie dał odetchnąć tłumom. Ich długie intro, trwające niemal całą jedną piosenkę wzmagał zniecierpliwienie. No i poszło… „Lubię kiedy”, sztandarowy „Zielony kapelusz” oraz mega przebój „O Ela, Ela (Złoty deszcz)”  to zaledwie namiastka tego, co pokazała grupa. Panowie porwali widzów wydarzenia do śpiewu, tańca, czyli celebrowania święta wszystkich mieszkańców Sosnowca.

 

Po występach dwóch formacji z gatunku disco polo, przyszła pora na reprezentantkę zagranicznego nurtu disco. Mowa oczywiście o Kate Ryan. Zagrała  utwory „Desenchantee”, „Voyage Voyage” oraz „Ella elle”. Jej występ był pewnego rodzaju oczekiwaniem.

 

Bowiem większość zgromadzona pod sceną domagała się już na scenie zespołu Boys, przez co siły na śpiew pozostawiono do następnego koncertu. Radość wypisana na twarzach wszystkich Sosnowiczan i przyjezdnych była nieopisana. Wyśpiewali  utwór „Wolność”, który nieprzerwanie od wielu lat zamiast Marcina, wykonują fani. Nie zabrakło również „Jesteś szalona”„Biba”„Przemyśl swój wybór malutka” i wielu, wielu innych.

 

Podsumowując imprezę, to była jedna z najlepszych plenerowych imprez z udziałem wykonawców disco polo w tym regionie. Trudno było spodziewać się bezwzględnej aprobaty i zainteresowania wydarzeniem, gdyż kilka dni po opublikowaniu listy wykonawców, wielu śledzących harmonogram „Dni Sosnowca” uznało, że to będzie koncert poniżej krytyki. Jak się okazuje, tysiące ludzi uczestniczyło w nim, co więcej.. świetnie się bawiło. Można śmiało uznać, że muzyka ta połączyła zwolenników słuchających na co dzień nieco innych brzmień. Oto właśnie kluczowy zamysł gatunku. Ma on łączyć a nie dzielić. Sosnowiec stał się doskonałym miejscem na zatarcie jakichkolwiek podziałów. I tych związanych z preferencjami muzycznymi, i tych związanych z pochodzeniem przybywających na koncert.

 

Źródło: Facebook

Komentarze

Aktualnie ten wpis posiada 0 komentarzy.

Zostaw komentarz

Polecane nowości

Reklama